Są historie, które zaczynają się od daty.
Nasza zaczyna się od iskry. 🧨
Historia OSP Brzuza sięga lat trzydziestych XX wieku. To wtedy, w Starej Brzuzie, pojawili się ludzie, którzy postanowili zrobić coś więcej niż tylko patrzeć. Gdy pojawiało się zagrożenie — działali. Gdy ktoś potrzebował pomocy — byli obok.
Nie zachowały się dokumenty. Nie znamy wszystkich nazwisk. Nie wiemy dokładnie, kiedy padły pierwsze słowa, które zapoczątkowały Ochotniczą Straż Pożarną w Brzuzie.
Ale wiemy, że ta decyzja zapadła.
I że była ważna.
Z biegiem lat pojawili się ludzie, którzy dbali o to, by OSP Brzuza nie zniknęła. Wśród nich byli między innymi Henryk Baran oraz Jan Witek — osoby, które podtrzymywały to, co zaczęło się wcześniej.
W 1961 roku nastąpił nowy rozdział. Jednostka została zorganizowana na nowo, a jej siedziba przeniosła się do Nowej Brzuzy. Pojawił się sprzęt — motopompa, sikawka ręczna, beczkowóz, węże i hełmy. To był moment, w którym straż pożarna w Brzuzie zaczęła nabierać realnych kształtów.
Z czasem OSP Brzuza rosła w siłę. W 1978 roku liczyła 30 członków oraz 12 druhów młodzieżowej drużyny pożarniczej. W tym samym roku jednostka otrzymała dom ludowy — miejsce, które stało się jej sercem.
Był też samochód — Star 21GBM. Była motopompa. Był nawet wóz konny.
Była gotowość.
A potem… przyszła cisza.
Z biegiem lat działalność jednostki zaczęła wygasać. W 1987 roku samochód został wycofany z użytku. Z czasem wszystko zwolniło, aż w końcu na długie lata zapadła przerwa.
Ale są miejsca, które pamiętają.
Strażnica w Brzuzie przetrwała. W ostatnich latach została wyremontowana dzięki wsparciu lokalnych władz i środków zewnętrznych. Wymieniono dach, okna, odnowiono budynek. Jakby ktoś przygotowywał ją na coś, co dopiero miało nadejść.
I nadeszło.
Po około 20 latach wracamy.
Dziś OSP Brzuza znów zaczyna swoją drogę. Nie mamy jeszcze sprzętu. Nie mamy wszystkiego, co mieli nasi poprzednicy. Ale mamy coś, od czego wszystko się zaczęło.
Chęć działania.
Zaangażowanie.
I tę samą iskrę.
Chcemy budować jednostkę od nowa — dla mieszkańców, razem z mieszkańcami. Krok po kroku. Bez pośpiechu, ale z konkretnym celem.
Bo historia OSP Brzuza się nie skończyła.
Ona właśnie zaczyna się na nowo.

Jeśli chcesz być częścią tej historii — obserwuj nas, wspieraj i dołącz do nas.

Razem możemy sprawić, że ta iskra znów stanie się ogniem.
